Jam Jest

Witajcie, zniknęłam na trochę wiem.

Nie ma mnie za dużo w internecie , dużo pracuje, procesuje, uzdrawiam, uwalniam, żyje i cieszę się życiem. Prowadzę sesję, tworzę warsztaty, dużo czytam. Jestem spełnioną mamą i panią domu <3

Przychodzę tu do Was z różnymi przemyśleniami. Przychodzę do Was po ponad miesięcznych wakacjach które były ogromnie karmiące. Przychodzę do Was po szkoleniu czytania duszy stopnia I. Przychodzę po kolejnych warsztatach tym razem dotyczących związków i miłości. Przychodzę ta sama ale już inna. Nowa Ja <3

Konfrontacji ze sobą miałam wiele w tym czasie, życie nie jednokrotnie pokazywało mi gdzie jeszcze siebie nie kocham, dostawałam kolejne lekcję. Ale ! …. Dostawałam też wiele miłości od życia, doświadczałam swoich małych cudów, miałam przyjemność poobserwować siebie w różnych sytuacjach w życiu ,które kiedyś wywołałyby duży dyskomfort.

Będąc na kursie miałam okazję przekonać się jak błędnie oceniamy ludzi, jak głowa nas kłamie, jak myśli zapętlają się w stare schematy.

Począwszy już od samej decyzji:

Zobaczyłam informację o kursie czytania duszy na fb, pomyślałam, muszę tam być, poczułam to całą sobą, miałam wrażenie jakby moja dusza się aż wyrywała. Decyzja – Jadę. I oto moja głowa – nie masz na to pieniędzy, co zrobisz z córką, 8 godzin pociągiem – chyba zwariowałaś, może za rok jak córka będzie starsza, może następnym razem kiedy będziesz miała więcej swobody, nie zostawisz przecież córki na 4 dni.

Tych myśli był ogrom, ale moja dusza tupała nogami – chce jechać Karolina, słyszysz mnie, chce tam być, zrób coś !!!

No i zrobiłam.

Pierwszy krok.

Powiedziałam o tym na głos. Powiedziałam partnerowi, że nie wiem jak i nie wiem za co ale ja tam muszę być, koniec kropka !.

Drugi krok.

Powiedziałam o tym małej Karolince, to ona się tak bardzo bała, bała się tej podróży, bała się odpowiedzialności, bo przecież trzeba to jakoś zorganizować. To Ona mówiła- nie poradzisz sobie, odpuść. Ona mówiła- nie zasługujesz na to, odpuść. Ona krzyczała- daj mi spokój, nigdzie nie jadę, boje się, zostaw mnie w spokoju, będę sobie tu siedziała, tu jest bezpiecznie.

I teraz to co chciałam Wam przede wszystkim przekazać.

Struktura naszej psychiki składa się z trzech części :

  • Nadświadomość – Wyższe Ja
  • Świadomość – Średnie Ja
  • Podświadomość – Niższe Ja

Podświadomość czyli nasze Wewnętrzne Dziecko posiada ogromną moc, jednak często sabotuje nas samych, robi to, bo chce dla nas dobrze. Często z powodu lęku, wstydu czy strachu chcę nas uchronić od niebezpieczeństwa.

Żeby coś w naszym życiu się zadziało wszystkie trzy części muszą chcieć tego samego. Ta energia musi przepływać.

Podobnie jest z nadświadomością, nasze Wyższe Ja też często uniemożliwia nam pewne działania, Ono po prostu wie lepiej co jest dla nas dobre a co nie.

Warto wiec zdawać sobie z tego sprawę, aby móc coś z tym zrobić.

Jest wiele przykładów z życia, które, mogą to potwierdzić.

Załóżmy : Wyższe Ja wie co dla nas dobre, świadomość też wie czego chcemy a na co nie możemy już przystać, jednak jeśli nasza podświadomość, nasze Wewnętrzne Dziecko jest jeszcze w traumie, nie czuje miłości i bezpieczeństwa, nie pozwoli nam żyć tak jak chcemy.

I taki oto przykład: Nasze Wyższe Ja wie, że potrzebujemy dobrego partnera. My wiemy świadomie z jakim mężczyzną chcemy się związać. Podświadomość za to podsyła nam mężczyzn którzy pasują do schematu który wynieśliśmy z domu. I tak oto ciągle spotykamy mężczyzn którzy dajmy na to nie kochają siebie.

Aż chciało by się zaśpiewać do Wewnętrznego Dziecka – jesteś lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły rok.

Poszłam więc do tej mojej Karolinki porozmawiałyśmy sobie, znalazłyśmy wspólnie rozwiązania wszystkich problemów, które mi tak obrazowo wyartykułowała. Okazałam jej ogromne zrozumienie, przyjrzałyśmy się wszystkim lękom.

Puściło. Nie było już wymówek. Zapisałam się na warsztat, wpłaciłam zaliczkę, kupiłam bilety do Polski i bilety na pociąg do Warszawy.

Życie mnie kocha, wszystko się układało, przyjaciółka zapytana o nianie w Warszawie zaproponowała swoją pomoc w opiece nad moją córką i nocleg. Dwie moje klientki zaprosiły mnie na pierwszą noc do siebie. Czułam jak latam 3 metry nad ziemią.

Przyszedł czas podróży, byłam podekscytowana, nigdy nie podróżowałam tak z córką, co to jest 2 godziny w samolocie przy ponad 8 godzinach w pociągu nie mogłam sobie tego wyobrazić. Uspokajałam wciąż małą Karolinkę powtarzając, kochanie jestem dorosła, wiem co robię, zaufaj mi proszę.

Podróż minęła nam mimo wcześniejszych obaw, cudownie. Z dworca odebrała nas wspaniała duszyczka. Zastałam ugoszczona pysznym jedzeniem i rozmowami do późnych godzin. Ojj, jak dobrze tak swobodnie czuć się ze sobą. Myślę a nawet jestem przekonana, że jeszcze rok temu nigdy bym się nie odważyła na taki krok, a jeśli już, to na pewno cały czas czułabym się oceniana i pilnowałabym każdego słowa i gestu, żeby tylko dobrze wypaść, żeby tylko mnie ktoś kochał i akceptował.

Wszystko płynęło jak świetlista rzeka energii którą miałam w sobie. Rano spakowałyśmy się i pojechałyśmy do owej przyjaciółki która tak wspaniale wsparła mnie swoją pomocą. Ja, dziecko i walizki. 4 przesiadki w komunikacji miejskiej w mieście którego kompletnie nie znam. Całe szczęście ta sama dobra duszyczka która odebrała mnie z dworca towarzyszyła mi przez większość drogi. Wsadziła nas w ostatni autobus i pojechałam po nową przygodę.

Kolejne wyzwanie, pobyt u przyjaciółki. Cudownej świadomej mamy małego chłopca, kobiety, która jest świadoma siebie, którą zawsze podziwiałam, u rodziny która żyje eko, odżywia się bardzo zdrowo.

Pierwsza myśl którą złapałam – co oni sobie o mnie pomyślą, ja staram się być eko i jeść zdrowo ale w porównaniu do nich, szkoda gadać.

Trzy głębokie oddechy.

To ,że żyje inaczej oznacza ,że jestem gorsza? – no, nie. To, że jestem inna niż oni oznacza, że ze mną jest coś nie tak? – no, nie. Wiec kolejne trzy oddechy- skąd to się wzięło, przecież to nie moje.

Oddane właścicielowi. Znowu mogę być sobą.

Kolejna myśl – okej ale przecież ja muszę wszystko idealnie, przecież to ja jestem ta mądra, ta która musi wiedzieć wszystko.

Trzy głębokie oddechy – Karolinko, kochanie to już nie aktualne, pamiętasz ? Jesteś dokładnie taka jaka powinnaś być, ani lepsza, ani gorsza, dokładnie taka jak inni. Kocham Cie ! – Ulga, ogromna ulga. – Dziękuje, że mi przypomniałaś, tak się bałam, że znowu kogoś zawiodę. Też Cie Kocham !. – Nie kochanie, to nie Twoja wina, z Tobą wszystko jest w porządku, pamiętaj ja nic od Ciebie nie oczekuje ja Cie przyjmuję taką, jaką jesteś.

I dzięki temu, że zrzuciłam maskę perfekcyjności, chorego ideału, człowieka nieomylnego który musi wiedzieć wszystko o wszystkim, mogłam nauczyć się od nich wielu rzeczy.  Jestem wdzięczna, że są takimi ludźmi jakimi są . Dzięki temu bardzo mocno się zainspirowałam i kilka rzeczy mogłam zaczerpnąć do swojego życia.

Idźmy wiec dalej.

Jako że ze spokojnym sercem zostawiłam moją córkę pod dobrą opieką, mogłam jechać na warsztaty.

Weszłam do środka – same kobiety – nikogo nie znam – wszyscy się patrzą – zachowują się jakby się znały całe życie.

Zawsze mnie to przerażało wejście do nowej grupy, „walka o pozycję”, o akceptację, o uwagę. Moja głowa już pracuje na najwyższych obrotach.

Usiadłam, wszystkie usiadłyśmy. Prowadząca poprosiła, żebyśmy się przedstawiły i powiedziały krótko o sobie. Pierwsza obserwacja siebie – nie przestraszyło mnie to, ucieszyłam się. Sukces. Dziewczyny mówiły, a moja głowa ku mojemu zdziwieniu, zaczęła galopować, analizować to co mówiły, to jak wyglądały, zaczęła wydawać oceny i osądy. O zgrozo – przecież ja taka nie jestem, ja już nie oceniam ludzi. Nie oceniam klientów a obce kobiety będę oceniać? A jednak. Zadziało się. Czułam się jakby to się działo trochę poza mną, jakbym stała tam obok i obserwowała siebie i swoje myśli.

Co się do cholery dzieje. Halo !!! Karolina przestań ! Słyszysz przestań ! To nie Ty ! To jest stare, już nie nasze! Halo kobieto ocknij się ! Co Ty wyprawiasz !

Zaczęłam widzieć w każdej z nich cząstkę siebie, – Ta mnie denerwuje bo to, tamta bo tamto, a ta to w ogóle mi babcie przypomina.

I wiecie co, znowu z pomocą przyszła akceptacja.

Akceptuje to ,że tak masz kochanie. Przyjmuje Ciebie taką. Rozumiem to, szanuje i akceptuje, że tak masz.

Puściło. Odeszło i już nie wróciło.

Od momentu kiedy pozwoliłam sobie taka być, przestałam taka być.

Otworzyłam swoje serce. Tak bałam się oceny innych, że zaczęłam to robić pierwsza zanim ktoś zdążył mnie zranić. W każdej znalazłam coś co mi nie pasowało, żeby z łatwością obronić się przed ewentualnym odrzuceniem.

To takie stare a jednak wróciło.

Otworzyłam serce i to wszystko zniknęło. Zobaczyła jeszcze raz całkiem na nowo te kobiety, były piękne i pełne serdeczności i otwartości.  Zrobiło mi się trochę głupio, że tak je zaszufladkowałam ale wybaczyłam to sobie i przeprosiłam je w duchu.

Otworzyłam serce a dzięki temu warsztat był dla mnie tak karmiący. Dostałam mnóstwo ciepła od dziewczyn, cudownie było obcować w kobiecej energii.

Otworzyłam serce dzięki czemu mogłam być całkowicie sobą. Byłam autentyczna i dostałam morze miłości i akceptacji.

Chciałam przez to pokazać, że wszyscy jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy, czasami zachowujemy się beznadziejnie.

Chciałam też pokazać, że wracając do siebie, nie jesteśmy zwolnieni z dalszej pracy. To jest przygoda na całe życie.

Chciałam pokazać, że jestem człowiekiem, że mam kiepskie dni, czasami myślę sobie – na co mi to wszystko było.

Jednak nie zamieniłabym swojego życia na żadne inne. Jestem sobie ogromnie wdzięczna za te godziny wyrzucania emocji z ciała, za te tony napisanych i spalonych listów, za morze wypłakanych łez i mnóstwo wywalonej złości. Wszystkie sesję na które ciężko pracowałam. Wszystkie warsztaty, które robiłam po nocach. Jestem sobie wdzięczna za to, że zdecydowałam się wpierać ludzi na sesjach bo to niesamowita droga dla mnie

Kochani nie zapominajcie o swoich Wewnętrznych Dzieciach jak tylko poczujecie się dobrze. Kochani wracajcie do nich zawsze <3

Jam Jest który jest <3 Jestem istotą boską i tak się czuje <3

Tego Wam też życzę, niezależnie w jakiego Boga wierzycie <3

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *